Moje wakacje rozpoczęły się już 21maja (po ostatniej maturze z j.niemieckiego), lecz nie spędzałam ich ciekawie. Właściwie całe dnie spędzałam w domu; z mamą lub w sieci. Nie miałam pomysłów jak to zmienić, a pogoda utrudniała zrealizowanie jakiegokolwiek. Zamierzałam na pewni znaleźć wakacyjną pracę, aby jakoś spożytkować wolny czas, a ponadto zarobić na studia. Dlatego od razu zgodziłam się na pomysł, na który wpadłam moja przyjaciółka. Postanowiłyśmy wyjechać do pracy, do Hiszpanii. Cieszę się bardzo, bo mam nadzieję, że oprócz zarobionych pieniędzy, przywiozę opaleniznę oraz masę wspomnień. No i dobrze odpocznę przed nowym, dla mnie, wyzwaniem- jakim sa studia.
Poniżej kilka zdjęć Lloret De Mar (bo tam się wybieram) z internetu:









